Zostało wyszukane 37 wypowiedzi dla zapytania: rysunek smoka
  
Strona 1 z 1Idź do strony 1
PostWiadomość
  Co z grą Dreamfall: Chapters?


Wypowiedzi: 25
Odsłon: 1411
Post Wysłano: 2008-12-22, 02:04 / Forum: Komentarze do artykułów i newsów na stronie
     
Cytat:
Chodzi o zysk. Załóżmy, że - bo ja wiem - rysujesz. Lubisz rysować - niech będzie - drzewa. Ale poza nimi dobrze Ci wychodzą rysunki smoków. Te rysunki smoków ktoś kupuje, szerokie grono jest nim zainteresowane, podczas gdy rysunki drzew budzą entuzjazm tylko małej garstki. I nawet możesz lubić bardziej rysować drzewa, ale kiedy staniesz wobec wyboru: rysunek drzewa i 5 zł w kieszeni, czy rysunek smoka i 500 zł w kieszeni, chyba się długo nie będziesz zastanawiać...


Sprzedajesz tyle rysunków smoków że masz wystarczająco dużo kasy. Znowu malujesz drzewa i sprzedajesz dla swojej własnej satysfakcji bo kasę przecież masz.
 


  World of Signature


Wypowiedzi: 18
Odsłon: 2152
Post Wysłano: 2008-04-22, 18:27 / Forum: Archiwum
     
Cytat:
masz moze jakies rysunki smoka ciekawe na zbyciu?

Nie bardzo Gdybym miał jakiś rysunek smoka (chodzi o obrazek?) to robiłbym z niego sygne, ponieważ ze smokami fajnie wychodzi
  FSŁWJWA


Wypowiedzi: 120
Odsłon: 3940
Post Wysłano: 2008-02-19, 10:39 / Forum: Kluby
      Hmm... czego się spodziewamy? Nie wiem... ale za to kilka miesięcy temu, znalazłam rysunek smoka, który, co prawda, nie był podpisany Shruikan, ale jakoś tak mi się skojarzył...^^ Więc, dam teraz te fotę
  Co z grą Dreamfall: Chapters?


Wypowiedzi: 25
Odsłon: 1411
Post Wysłano: 2008-09-17, 19:15 / Forum: Komentarze do artykułów i newsów na stronie
     
Cytat:
Nie no jednak ktoś jeszcze żyje na tym "pesymistycznym" forum....
Fristron> wiem, że "simsów" sie nie porównuje z df, wiadomo że na zrobienie takiej odlotowej przygodówki potrzeba dużo czasu, ale wypowiedz tego kola jest na serio do bani, bo już mogł powiedzieć że zajmuja się tym, ale troche mniej a nie, że wcale....

A tak po za tym to jestem ciekawa czemu tu na tym forum taka zimna atmosfera panuje? Hmmm.... Wszyscy się jadą, za to że ktoś ma odmienne zdanie....


Nie chodzi o to, że twórcy chcą Ci zrobić na złość i dlatego nie ma następnego Dreamfalla. Nie chodzi też o to, że stworzenie przygodówki zajmuje kupę czasu, trafiłaś kulą w płot . Chodzi o zysk. Załóżmy, że - bo ja wiem - rysujesz. Lubisz rysować - niech będzie - drzewa. Ale poza nimi dobrze Ci wychodzą rysunki smoków. Te rysunki smoków ktoś kupuje, szerokie grono jest nim zainteresowane, podczas gdy rysunki drzew budzą entuzjazm tylko małej garstki. I nawet możesz lubić bardziej rysować drzewa, ale kiedy staniesz wobec wyboru: rysunek drzewa i 5 zł w kieszeni, czy rysunek smoka i 500 zł w kieszeni, chyba się długo nie będziesz zastanawiać... Teraz podstaw za rysunki drzew serię TLJ, a za smoki MMORPG. Upraszczam, wiem, ale choćby z takiego powodu nie należy FunComu potępiać. Wytykasz im materializm? Część pewnie ma rodziny i dzieci na utrzymaniu - wydaje mi się, że ich dobrobyt jest dlań ważniejszy niż nowa część Dreamfalla. I tak dalej...

FC już dawno pisali, że c h c i e l i b y zrobić Dreamfalla 2. Ale zniechęca ich piractwo (które przy MMO wielkim problemem nie jest, bo prywatne serwery są sporym zjawiskiem, ale jednak mocnym dyskomfortem) i brak zysków.

Nie można wszystkiego upraszczać i podpinać tylko pod swoją zachciankę. Ja liczę, że Ragnar znajdzie czas, siłę i determinację, by tą historię dokończyć. I wierz mi, czekam nie mniej niż Ty na kontynuację. Ale trzeba mieć cierpliwość...
  Avangarda 2008


Wypowiedzi: 95
Odsłon: 2563
Post Wysłano: 2008-07-09, 19:17 / Forum: Konwenty, zloty i inne...
      Wielkie dzięki wszystkim za naprawdę świetnie spędzony czas, to zdecydowanie był dobry pomysł by pojechać ;). No i mogę z ręką na sercu powiedzieć, że pojechałem całkowicie samodzielny, bez opiekuńczego oka Saligii nad sobą ;). Pograliśmy, pogadaliśmy, pomęczyliśmy siebie wzajemnie docinkami, pośmialiśmy się, słowem świetnie spędziliśmy czas. Aż przestałem się dziwić czemu Sal odliczała dni do następnych konwentów ;>.
Bardzo podoba mi się tutejsza tradycja podziękowań za konwent. Ludzi było sporo i mam nadzieję, że nikogo nie pominę, bo to byłby wstyd ;). Tak więc po kolei, jak to powiedział Obelix do tłumu Rzymian. Kolejność wg. spotkań

Malwinie i Agacie, koleżankom z roku - za wspólną podróż wkurzająco wolnym TLK. Czuję, że spadłem im z nieba swą obecnością, bo nie wiem jakby poradziły sobie na Centralnym bez Sworda ;>. Ciekawe jaka opinię sobie zrobię w szkole gdy całkiem normalne dziewczyny miały kontakt z grupką konwentowiczów x)
Sword - za odbiór z Centralnego, "wiem gdzie idę", sporo rozmów na nudne dla innych tematy (hi Miri i Asx :P) i ogólnie towarzystwo :). Bardzo zaplusowałeś u mnie ;)
Miri - za możliwość poznania nowej osoby, w dodatku bardzo sympatycznej :). No i za "a myślałam, że to ja jestem zboczona", czy coś takiego xD
Asx - za rysunek smoka :D! Jeśli to był rzeczywiście Twój pierwszy smok to szczerze gratuluję ;). Przyznaję, że zaciekawiło mnie Twoje podziękowanie "za inspirację" ;>
Marg - standardowo za sympatyczne rozmowy i dogryzanie sobie nawzajem ;>. No i za wspólną wyprawę w poszukiwaniu pizzerii zakończoną na hamburgerach konwentowych x)
Key - za dostarczenie mi mnóstwa ubawu podczas szykowania się do sesji u Verdana. W końcu żaden mag nie będzie siedział przy stole z wilkołakami ;>
Tal - nie oddam tej koszulki, zbyt ją lubię :P. Wybacz, nie będę dziękował za to duszenie i gryzienie (;P), ale super że robiłaś fotki i dałaś mi możliwość pobawienia się aparatem :). Na sesję się nie załapałem, ale mam nadzieję że jeszcze to nadrobię ;)
Blanka - za rozmowy i rady do stepmanii, wiem żeby nie pchać się na więcej niż 8 stópek bez czegoś tam (zapomniałem nazwy x)). No i za Ragabasha z którym wspólnie goniliśmy tych wrednych magów ;>
Minwyrd - również okazałaś się być przesympatyczną osobą :). Również Tobie dziękuję ze wspólne gonienie magów, co prawda sami się omal nie pozabijaliśmy, ale co tam ;>
Xin - za najbardziej agresywnego Patrzącego w Gwiazdy jakiego znam o głębokiej filozofii "ZABIĆ ICH WSZYSTKICH!!" ;>
Verdan - za sesję! Nie spodziewałem się, że jakaś będzie i tym bardziej się cieszę że taką zrobiłeś :). Szkoda tylko, że nie wiem jak to się w sumie skończyło ^^'
Królik - za info o zdjęciach oraz ogólne szerzenie pozytywnej atmosfery :)
Razjel - może meliski? xD Twoja postać po prostu poskładała mnie na całej długości, świetna inspiracja, będę musiał zagrać coś podobnego ;>
Morgul - za dwumetrowego milczka, który górował nad wszystkimi, a ledwo dało się go zobaczyć... Zupełnie jak ja w realu x). I za rozmowy w drodze w poszukiwaniu bankomatu :)
Bowen, Isvenah, Raventhan, moi smoczy znajomi - za dużo by wymieniać, po prostu za świetne spotkanie i nie zrujnowanie Warszawy (a było blisko :>). Osobne podziękowania dla Bowena za ugoszczenie mnie po konwencie :)

Pozostaje czekać na następny konwent... tylko który ;>?
  Relacje z imprez, wypadów i spotkań


Wypowiedzi: 22
Odsłon: 170
Post Wysłano: 21 Cze 2008 12:18 / Forum: Relacje z imprez, wypadów i spotkań
      Tak na wstepie chciałbym podziękować Bartkowi za to,ze w temacie "Wyprawa wokół Zalewu" w propozycjach tak agitował do MiRa i Krzysia,aby nie narzucali tempa na naszej wyprawie-całus w czółko Przeczytałam to juz po powrocie z wyprawy,a przez cała droge jażdy zachodziłam w myslach...co się dzieje,ze Robert nie narzuca tempa,ze jedziemy w końcu "razem" a do tego potrafił czekać na Madzie,kiedy były trudniejsze podjazdy....no i nawet pomógł mi wnieść rower na strome wzniesienie,kiedy omyłkowo zjechalisy z oszlakowanej trasy

Wyprawa ogolnie sie udała.Moje 13 minutowe spoźnienie,o którym napisał Robert bylo spoodowane moim dwukrotnym pomysleniem ścieżek w lesie(od strony Poręby)prowadzacych do Mariny,ale na sczescie spotkałam jakiegos biegacza,który mnie prawidłowo pokierował(a specjalnie wyruszyłam gdzies okolo 17:15,by dotrzec jeszcze przed czasem,ehh)Na tamie czekała juz cała ekipa..Krzyś troche odmieniony,nowa niebieska koszula (zeby nie bylo,ze nie zauważyłam),dresy i nowe buty,a od Madzi dostałam lizaka w kształcie serduszka,ale nie chciała mi pokazac papierka bo był tam jakis napis(tylko zdązyłam zobaczyc rysunek smoka )
Postanowilismy objechac Zalew zgodnie ze wskazowkami zegara.najpierw dojechalismy pod nowo wybudowane baseny,i troche zawiedlismy sie ich wielkością i ogolnie brakiem miejsca na leżakowanie.W tych dołaczonych przez Krzysia planach rozmieszczenia ich na terenie mialo sie wrażenie,ze beda one wielgasne(a tak na raz moze z 50 gora 70 osob bedzie moglo z nich korzystac)
Nastepnie wybralismy trase wzdłuż zóltego szlaku(po leśnej drodze,z duża ilością podjazdów i zjazdów,z róznymi zakretami,co groziło nieraz zderzeniem sie z drzewem ),ale ciesze sie,ze jechalismy akurat tedy,a nie droga asfaltowa(bo teraz te trudniejsze momenty trasy najbardziej wspominam,poza tym ciagle bylismy w kontakcie z przyroda...i moglismy podziwiac plener Zalewu,i bezludnych wysp )
A teraz mały przerywnik-rzeczywiście zaczepiłam spontanicznie jednego chłopaka,aby zapytac sie go o dalsza droge(bo w jednym pkcie trasy mielisy dwie możliwosci)I nie ukrywam,ze nawet mi sie spodobał...i nie wiem czy nie zauważyliscie,ze w jednym momenice zabraklo mi słów Madzia przyznaj,ze był nawet przystojny...z sylwetki Ogolnie w wyglądu tez ciasteczko;) I to spojrzenie...
Może to ta odblaskowa zółta koszulka tak na mnie podziałała,i niesamowite jest w tym wszystkim to,ze pozniej jeszcze raz na niego natrafilisy,ale tylko smignał zanim sie spostrzegłam,ze to on,ehh.Kto wie,moze go jeszcze kiedys spotkam.
Szczezrze piszac jestem pod wrażeniem dalszej trasy.Od strony Zeborzyc jest zrobiona genialna trasa rowerowa,przy samym brzegu zalewu,gdzie przycumowane sa małe łódeczki,do tego rosnace maki,i latajace mewy(polecam na romantyczny spacer z druga połówka)
A teraz musze zdementowac jedna plotke o tym,ze rzekomo dojechalam na mete ostatnia podczas wyscigu.Rzeczywiscie juz na ostatnim odcinku narzuciliśmy szybsze tempo..chyba naboleśniej przezyłam to,ze Krzys mnie wyminał,ale popelniłam bład,bo wrzuciłam wtedy najwieksze przerzutki..ale do mety,tam gdzie czekał na nas Robert dotarlismy równo w trójke.

p.s.Juz prawie na pożegnanie Madzia poczestowała nas wszystkich "Studencka"czekolada ze Słowacji,która dostała za podlewanie kwiatków

Monika to prawda,ze o wyprawie z Krzysiem rozpisałam sie najbardziej szczegołowo,ale fajnie spedziłam z nim wtedy czas,i milo go wspominam.
  Moje Rysunki


Wypowiedzi: 12
Odsłon: 151
Post Wysłano: 2008-08-19, 08:45 / Forum: Własne prace
      nom mi tez najbardziej rysunek smoka się podoba
  Smok


Odsłon: 19
Post Wysłano: 2008-11-02, 17:06 / Forum: Stara edycja forum
      mój pierwszy rysunek smoka

__
Autor - Killer
  Książki fantasy


Wypowiedzi: 27
Odsłon: 1750
Post Wysłano: Pią 30 Gru, 2005 17:07 / Forum: Film i literatura
      Pamietacie serie Dragonlance? Fajnie sie je czytalo. 4 tomyo smoakch, 3 o blizniakach, 6 tomow jeszcze innych. Choc ma za rysunek smoka to nie jestem jakims szczegolnym fanem - dobra jak wiele innych.
  Zapisy


Wypowiedzi: 1402
Odsłon: 74510
Post Wysłano: Pią Wrz 28, 2007 9:47 am / Forum: Zapisy
      *Imię: Dorei
Nazwisko:Akumu
*Wiek: wygląda na 18
*Ranga: oficer
Dywizjon: 9
Zanpakutou: Namida (łzy)

1. Zwykła katana z niebieską wstążką.

2. Shi-Kai Namida Fushigi. Wstążka zmienia barwę na srebrną, to samo dzieje się z rękojeścią.

3.Ban-Kai - Tsuki no Namida to nadal katana tylko na ostrzu pojawia się delikatny rysunek smoka. U Dorei zmienia się kolor oczu na srebrne a włosy stają cię białe. Na skórze pojawiają się srebrne znaki. (nieosiągnięty)

Ataki:
Mizu - spod ziemi w miejscu gdzie stoi przeciwnik wybuch strumień wrzącej wody. (Shi-Kai, Ban-Kai)

Suijinheki - Przed shinigami pojawia się mur z wody osłaniający ją przed atakami wroga. (Shi-Kai, Ban-Kai)

Suiryuudan - Powstaje olbrzymi wąż z wody kontrolowany przez Dorei. Jednak atak ma wadę zużywa dużo reiatsu. (Ban-Kai)
  Zlecenia


Wypowiedzi: 45
Odsłon: 841
Post Wysłano: Czw Lip 17, 2008 1:20 pm / Forum: Artist Gallery
      Chciałbym zamówić rysunek mojej postaci. Ok to zaczynamy opis:
Chłopak wyglądający na 18-19 lat, krótkie czarne włosy (takie same jak na obrazku w profilu), zielone, życzliwe oczy. chciałbym, by na rysunku znajdował się z shikai, po zapaleniu ich (dwa sejmitary, na których rękojeściach są tułowia smoków, na ostrzu ogony smoków, a ta część miecza po przeciwnej strony rękojeści niż ostrze - nie wiem jak się ona nazywa - miała kształt głowy smoka) Chciałbym też by był w standardowej szacie shinigami w pozycji do uderzenia (nieważne czy z boku czy z przodu). Za rysunek z góry dziękuje, i mogę powiedzieć, że jest piękny, jak wszystkie inne twoje rysunki.
  Beauty contest


Wypowiedzi: 61
Odsłon: 867
Post Wysłano: Nie 15:46, 26 Lis 2006 / Forum: Ogłoszenia
      Mam zaczynać wszystkie zastrzeżenia co do tego rysunku przez które nie akceptują? A więc:
1. Pet którego wystawiasz to draik? Jeśli nie, wątpię zeby np na takiego lupe zaakceptowali smoka
2. TNT nigdy w życiu nie zaakceptuje czegoś, co strasznie wygląda. Dlatego nie narysowałam Derniusa z otwartym i zakrwawionym pyskiem :>
3. Wdg TNT, dzieci, których na neo podobno pełno, mogą się wystraszyć czegoś takiego jak ostre kły, długie pazury itd. Poza tym w tym wypadku cały rysunek byłby do wywalenia :>
4.Jak sobie coś przypomnę, to dopiszę

*przykleja sobie wielki transparent nad monitorem: "SKOŃCZYĆ RYSOWAĆ FOUSUGA"*
  Bo niektórzy żyją jeszcze jednorożcami


Wypowiedzi: 305
Odsłon: 17470
Post Wysłano: Sob Wrz 04, 2004 4:05 pm / Forum: Fantasty
     
Cytat:
Rysunek jest wspaniały, i to że jednorożec pochyla się nad martwym smokiem nie znaczy iż go zabił.


Nie mówię że rysunek jest brzydki :>. Nie zabił go? No to po co przygniata go kopytami, 'prycha' (??) - czyli ten taki dymek z nozrdzy, jakby po jakiejś walce męczącej był. No i rany na ciele Smoka (chociaż myślę że to Smoczyca) wskazują za jego róg. Jeno jedyną zagadką jest to że jego róg nie jest okrwawiony (wyczyścił cfaniak? :>). Ale chyba i tak mamy winnego

EDIT - Dostrzegłem jeszcze rozcięcie na skrzydle Smoka :>
  Zapisy


Wypowiedzi: 3
Odsłon: 57
Post Wysłano: Pon Mar 19, 2007 11:43 am / Forum: Kosz
      1. Imie twojego smoka :Lavarne
2. w jakim miescie chcesz zaczac? :Onon
3. kim chcesz byc - piratem
4. twoja historia:Nappi...urodzila sie w górach-Kośćcu-nie to zeby tam jakas wioska byla ale gdy ona miala sie urodzic w wiosce panowala bitwa i wszystkie kobiety i dzieci mialy w przeklete gory uciekac.Matka Nappi umarla przy porodzie,ojciec nieznany.Nappi wychowywała stara kobieta ale gdy Nappi miala 13 lat opiekunka umarla a Nappi uciekla nad morze.Po jakims czasie zauwazyla ze to inny swiat,nic tu nie ma takiego jakie zapamietala.Gdzies zobaczyla rysunek smoka i zapragnela miec takiego,czerwonego.Dalszy ciąg historii rozpoczyna sie tutaj.
  Rysunki w wykonaniu forumowiczów.


Wypowiedzi: 610
Odsłon: 35381
Post Wysłano: Sro Gru 22, 2004 2:41 pm / Forum: Własne Arty
      Malaika--> Twoje smoki sa swietne, podoba mi sie sposow w jaki je rysujesz i pomyslowe pozycje smokow. Jednak najbardzie podoba mi sie rysunek gdzie lew (?) tuli sie do smoka, poprostu sliczne.

Malavii--> Niezle, ciekawy pomysl. Bardzo podoba mi sie 'dzubaty ' pysk smoka. No i ogolnie podoba mi sie ten 'brudny' styl. Bravka

Ja ludzi wogle nie rysuje, po prostu nie zabardzo mi wychodza, a to dlatego ze nie mam przyjemnosci z rysowania ludzi, a jak czegos sie nie lubi to po co sie zmuszac.

A znowu zmienilam styl rysowania i obiekt zainteresowania. Teraz mam manie rysowania samolotow. Niedlugo zrobie smoka w tym stylu, ale narazie podrzucam latadla ^_^"

http://www.deviantart.com/view/13373668/
To jest Learjet 45, wyglupialam sie na MS Flight sim i postanowilam to narysowac.

http://www.deviantart.com/view/13376574/
Boeing 747, jak narazie to z tego rysunku jestem zadowolona najbardziej.

http://www.deviantart.com/deviation/13387184/
Pieso-samolot...Nie pytajcie co mi odbilo...

-_-"
  Emblematy


Wypowiedzi: 176
Odsłon: 11812
Post Wysłano: Pon Paź 11, 2004 7:36 pm / Forum: Offtopic
     
Cytat:
Ten rysunek jest własnie z drugiej części No i jest to potworny wytwór Mordoru (ta istota podobna do smoka). Owszem, w pierwszej cz. były konie, gdyż Rohan był zmuszony dawać daninę w postaci swoich wspaniałych koni.
'

bIedny rohan, zaraz zacznę nad nim beczeć
Ale możę jednak powrócimy do TEMATU ^_^

Widzę, Shet, że zgodnie z postacią z Universum zmieniłaś sobie ava na... włąsciwie na swoją postać
  Rysunki w wykonaniu forumowiczów.


Wypowiedzi: 610
Odsłon: 35381
Post Wysłano: Sob Gru 04, 2004 1:36 pm / Forum: Własne Arty
      No no no Yxadrain jestem pod dużym wrażeniem, tak trymaj

A tu mój rysunek smoka, zrobiłam go na tablecie i nie jest jeszcze kolorowy...ale będzie

http://www.deviantart.com/view/12874831/

A tu ten sam tyle, że w kolorach

http://www.deviantart.com/view/12906924/
  Mroczna Przygoda - oryginalny tytuł, nie ma co


Wypowiedzi: 764
Odsłon: 16503
Post Wysłano: Pon 18:39, 06 Lut 2006 / Forum: RPG
      Pogoda była wspaniała, szczyty pobliskich gór mieniły się srebrem w promieniach słńca. Góry były juz niedaleko. Skch sedział sobie na niewielkim głazie, rozmyślając i próbował wyglądać majestatycznie (co wcale nie jest łatwe, jeżeli nieposkromiony pegaz pragnie w tej właśnie chwili złapać cię za ogon) Czemu ta skrzydlata bestia się do mnie przyczepiła to nie wiem Skha zręcznie wywiął ogon poza zasięg słabych (jak dla smoka) ale dość uciążliwych zębów wierzchowca
"Szuuu... idz pomęcz kogoś innego, szuuu.." Pegaz najwyraźniej nie zraził się chyba słowami smoka bo znowu zabrał się za próbę ugryzienia końcówki jego ogona. " Idź sobie, nie przeszkadzaj, ja tu próbóję myśleć. idz zaczep kogoś innego, Kaido też ma ogon, szuuuu"
Lekkie dmuchnięcie mroźnego powietrza w chrapy i pegz odskoczył od smoka, nastroszył uszy, zarżał kilka razy i tupnął z wiemię.
Gdzie to ja byłem...? A tak, góry. Hmmmmm...... wspinaczka nie jest najlepszym sposobem podróży dla kogoś kto żyje w wodzie. Przydały by się skrzydłą Spojrzał na rusałkę, która włąśnie przekomarzywała się z z kimś o przyprawy do obiadu NIe. nie będę polegać na cudzej magii jeżeli chodzi o upadek z kilkuset metrów. Jest jeszcze coś. Stary czar starożytnych smoków. Hmmm..... swoja drogą jak teraz sobie przypomnę to jeden ze starożytnych mół by być w stanie zwęglić smoka żywym ogniem. Hmmmmm... trza porozmawiać z Dracią. ale czar, nie jest łątwy, da mi skrzydła, ale stanę się mniejszy, słąbszy i nie tak potężny jak w tej formię (przypominam że w chwili obecnej Skha jest w tej formie http://i12.photobucket.com/albums/a235/freya21/moonrise.jpg ) ale skrzydła mogą się przydać przy pokonywaniu przełęczy lub urwisk
Hmmmmmmm........... trza o tym jeszcze pomyśleć
?
??
???
O.O
" Ty potworze, mówiłem SZUUU!!!" Pegaz zgrabnie odskoczył przed zaopatrzoną w pazury łapą, ciągle trzymając płetwiasty koniec ogona Leviatana w pysku. Z jego oczu wręcz biło zadowolenie z samego siebie.

-----------------------------------------------------------------------------
MUahahaha, freya znalazła w swiom Przepastnym Folderze Ze Zdjęcami kolejny ładny rysunek wodnego smoka ze skrzydłąmi, jest słodki ale nie wygląda przerażająca, raczej słaodko, trochę także namieszała wplątując w w to dracię:) a pegaz jest super

pytanie: jeżeli volvi siedziała na grzbiecie tej swojej bestii, to czy nie przypalił jej się tyłek?[/url]
  Moja tfu!rczość


Wypowiedzi: 44
Odsłon: 1258
Post Wysłano: 2008-03-21, 11:22 / Forum: Art
      Nie, nieładnie. Elfka ma zupełnie inne oczy, nie uśmiecha się, ma za dużą głowę, fryzura też nie taka, jak trzeba. Jak już odpatrywać to porządnie. Ale wszystko zmienia fakt, że to rysunek z lekcji.
Co się zaś tyczy Saphiry: szkoda, że tak słabo widać. Niby wszystko dobrze. Wszystko, prócz łusek. Nałożone, jak jakaś wredna tekstura. Zauważ, że łuski na głowie smoka są u Ciebie takiej samej wielkości, jak pozostałe.
  Emblematy


Wypowiedzi: 176
Odsłon: 11812
Post Wysłano: Pon Paź 11, 2004 5:16 pm / Forum: Offtopic
      Ten rysunek jest własnie z drugiej części No i jest to potworny wytwór Mordoru (ta istota podobna do smoka). Owszem, w pierwszej cz. były konie, gdyż Rohan był zmuszony dawać daninę w postaci swoich wspaniałych koni.
  Emblematy


Wypowiedzi: 176
Odsłon: 11812
Post Wysłano: Nie Paź 10, 2004 12:39 pm / Forum: Offtopic
      The_Queen_Dragon! Bardzo lubię ten rysunek przedstawiający latającego Nazgula... oczywiście okładka Władcy Pierścieni He he... Ten stwór którego dosiada jest extra- podobny do smoka i taki mroczny (mam nadzieję ze nikt nie myślał, ze to smok! To nie mozliwe!).
  Chatka Muerte [Ukryta]


Wypowiedzi: 65
Odsłon: 318
Post Wysłano: 26 Sty 2009 20:01 / Forum: Wioska
      - jak nie wiesz to patrz
powiedział i wyskrobał na ziemi , prowizoryczny rysunek smoka i jeźdźca tak jak to sobie wyobrażał. patykowaty smok a pomiędzy jego skrzydłami a początkiem szyji mały patyczkowaty człowiek.
- teraz widzisz?
  Mroczna Przygoda - oryginalny tytuł, nie ma co


Wypowiedzi: 764
Odsłon: 16503
Post Wysłano: Pią 19:47, 17 Lut 2006 / Forum: RPG
      Dracia ziewneła, wstała i ubrała się, a potem podążyła do głównej części jaskinii. Czuła się już zupełnie dobrze, i wiedziała,że musi wrócić do drużyny... Zarzuciła placak na ramie,wyszła na występ skalny, i właśnie miała skoczyć i odlecieć-
"Dokąd idziesz?"
To był Durel. Wyglądał o wiele lepiej niż wczoraj.
"Muszę do nich wrócić...."
"Wiem.Przyszełem się pożegnać. Do widzenia."
"Żegnaj."
Dracia rospostarła skrzydła i skoczyła. Przez parę minut szybowała na spaloną równiną, aż wylądowała.
Popatrzyła na ziemię. Wszędzie leżał szary popiół, ani jedna roślina nie przetrwała pożaru.
Wzieła garść popiołu. Nie był ciepły. Nie był też zimny. Może jednak miał którąś z tych cech, ale Dracia tego nie odczuwała. Główną jegą cechą było to,że parzył.
Jak ogień.
Jak kwas.
Dracia wrzasneła i wypuściła pył. Powoli opadał na ziemię, tworząc niewielką chmurkę.
Spojrzała na swoją prawą dłoń. Skóra była całkowicie spalona.
***
Ręka była już opatrzona, a Durel siedział, i robił sobie wyrzuty:
"Mogłem to przewidzieć. Przecierz często zatruwają ziemię..."
"Daj spokój.Nie wiedziałeś i tyle."
"Wiesz,że przez długi czas nie będziesz mogła używać prawej ręki?"
"Wiem."
"Umiesz prowadzić konia lewą?"
***
Dwa cieniste konie wylądowały przed wielkim kaminnym kręgiem. Ziemia tak jak w innych miejscach była spalona. Nie można było stwierdzić, czy tak samo jest w środku kręgu, ponieważ wypełniała go gęsta mgła.
Krąg był duży,ale kamienie stały w sporej odległości od siebie.
Dracia podeszła do najbliższego z głazów. Był na nim jakiś rysunek przedstawiający połowę ludzkiej twarzy. Duga należała do smoka.
Ja?
Dotkneła obrazka. Zalśnił lekko, a mgła na chwilę się przeżedziła. Dracia zauważyła zarys chatki.
Spróbowała przejść między skałami. Zatrzymała ją jakaś niewidzialna bariera.
Obeszła krąg i przyglądała się rysunkom.
[i]Wężowe sploty nad falami...Skha.
Biała,pazurzasta ręka....Kaido.
Złoty miecz, i smocze skrzydło...Volve
Łuk i nietoperz...Luthien
Młot...Martensita
Odcisk kociej łapy i nietoperz..Mrumi
Twarz rudej dziewczyny...Raiell
Para czerwonych oczu...Sasani
Łuk...Cenedess
Ciemna sylwetka smoka...Durel?!?*/i]
"Co?!? Ty też? Dlatego nas obserwowałaeś?"
"Tak. Wszyscy musimy tu przyjść i otworzyć to miejsce. Tu mieszka staruszek,ktorego szukacie."
"Trzeba powiedzieć to reszcie..."
Durel nie słuchał jej. Patrzył na góry.
"Przedarli się..."
***
Dwa stworzone z cienia konie mkneły prze powietrze. Wiatr rozwiewał ich podobne do dymu grzywy i czarne włosy pary jeźdżców.
Na prawo od nich rozciągała się wielka, czarna chmura.
Dziewczyna i chłopak rozmawiali.
"Więc to my mamy pokonać Niszczyciela...**podsumowała wszystko Dracia. Trzymała konia za uzdę lewą ręką.
"Tak."
"I musimy go pokonać RAZEM?"
"Dokładnie."
Dwa konie podchodziły do lądowania.
Cała drużyna patrzyła w niebo.
Cienie rumaków wylądowały.
"Wróciłam!"-Krzykneła Dracia-"I mam wiele do opowiedzenia. Lepiej usiądźcie."
Zarówno ona, jak i jej towarzysz zsiedli z koni.
"Co ci się stało w rękę?"-spytała Kaido.
"Dowiesz się..."
***
Wszyscy siedzieli na trawie przy lesie Dracia opowiadała o tym, jak podążyła do jaskinii, jak została uratowana...Mówiła im o kręgu, i o stworach, i o tym, jak dowiedziała się, co ich czeka...Smok milczał.
--------------------------------------------------------------------------------------
*Jak komuś się nie podoba, nie ma go, lub chciałby zmienić symbol, to piszcie na PW.
** Mam nadzieję,że Kaido się nie obrazi...
  Matsumura Sousuke


Wypowiedzi: 1
Odsłon: 69
Post Wysłano: Sob Mar 21, 2009 8:46 pm / Forum: Zapisy
      Imię: Sōsuke
Nazwisko: Matsumura
Wiek: 120 lat
Rasa: shinigami
Historia: jako młody chłopak dorastał w biednej dzielnicy rukongai, gdzie co dzień musiał walczyć o jedzenie z innymi lub uciekać, gdy jakiś hollow napadał wioskę w której żył, Matsumura chciał coś z tym zrobić, zrobić coś żeby nie musiał żyć w głodzie, nędzy i ciągłym strachu, jedyna droga by wieść życie o jakim marzył prowadziła do akademii shinigami, a więc gdy tylko okazało się że jacyś shinigami szukają nowych rekrutów szybko zgłosił się jako pierwszy i tak trafił do akademi.
W akademi Sōsuke miał trudności ze znalezieniem przyjaciół więc większość czasu spędzał samotnie trenując i chodząc na wykłady do nauczycieli by się jeszcze bardziej doskonalić. Gdy w końcu po kilkunastu latach edukacji przyszedł czas na zakończenie nauki i przydzielenie do dywizji Matsumura został odesłany do V dywizji.
W seiretei chłopak nadal pozostawał samotny, więc tak jak w akademii szukał kogoś kto by go trenował, aż w końcu znalazł taką osobę, a mianowicie swojego kapitana, kapitan bardzo lubił chłopaka i trenował go gdy tylko miał okazję, a Sōsuke tylko wyczekiwał tych chwil. Wraz z biegiem czasu chłopak awansował, z dywizjonisty na piątego oficera, następnie na czwartego, trzeciego aż w końcu został porucznikiem, to mniej więcej w tym czasie opanował on bankai z czego był dumny, w końcu teraz mógł poważnie trenować ze swoim kapitanem. Lata leciały a chłopak cieszył się z życia jakie wiódł jednak szczęście nie może trwać wiecznie, któregoś dnia jego kapitan gdzieś zaginął, chłopak nie miał pojęcia co się stało więc szukał kapitana gdzie mógł jednak nic to nie dało, z braku jakiegokolwiek punktu zaczepienia porzucił nadzieje na znalezienie go i zgłosił się na egzamin kapitański by objąć dowództwo nad V dywizją.

Nazwa Zanpakuto: Reiganseki
Komenda: Skrusz
Forma zapieczętowana: Katana z brązową rękojeścią i tsubą w kształcie prostokątnej tarczy.

Shi-Kai: miecz zmienia się w tarczę (rysunek niżej)
http://img18.imageshack.us/img18/33/shielddesignforguildwar.jpg
Właściwości w shikai:
1.Leć Reiganseki - rzucam tarczą tak że ona lecąc wiruje i przecina wszystko na swojej drodze (lub prawie wszystko) po czym wraca do mnie jak bumerang
2.Strzel Reiganseki - z oka wystrzeliwany jest promień który ma za zadanie przeszyć przeciwnika.
3.Walcz Reiganseki -z końca tarczy(dołu) wyrasta długie ostrze miecza a sama tarcza chroni moje całe prawe ramię, to nie atak po prostu tarcza zmienia się w miecz.

Ban-Kai:tarcza kopiuje się tak że powstają dwie, a z ich końca wyrastają ostrza mieczy, same tarcze chronią mi całkowicie prawą i lewą rękę, oczy z tarcz wylatują i wiszą koło mojej głowy (jedno po lewej drugie po prawej stronie) mogą one na mój rozkaz strzelać we wroga. Dodatkowo nad polem walki pojawia się coś jak klatka (taka jak ptasia) z twardej skały. Zwiększa się szybkość.
Własciwości w bankai:
1.Władza nad ziemią, na moje życzenie z ziemi lub ścian klatki mogą wyrosnąć kolce, ściany (służące np.: do zasłony) lub moge sprawić że ziemia się rozstąpi w jakimś miejscu.

Ranga: Kapitan
Dywizja: V
Kidou: all do 60 nr +
Zaklęcie destrukcyjne numer dziewięćdziesiąt - Czarna Trumna
Zaklęcie destrukcyjne osiemdziesiąt osiem - Cios Latającego Smoka, Trzęsące Niebem Działo Błyskawic
Zaklęcie wiążące numer osiemdziesiąt jeden - rozszczepiająca próżnia
Zaklęcie wiążące numer siedemdziesiąt siedem - Niebiańskie riksze na jedwabistym powietrzu (do komunikacji)
Zaklęcie wiążące numer siedemdziesiąt pięć - kwintet żelaznych filarów
Zaklęcię wiążące numer sześćdziesiąt trzy - zamknięcie niewolniczych łańcuchów

aha widze forum nie obsługuje niektórych znaków, to jak można przy okazji zmianę imienia na Matsumura Sousuke
  FSŁWJWA


Wypowiedzi: 120
Odsłon: 3940
Post Wysłano: 2009-01-11, 12:08 / Forum: Kluby
      a może jakis konkurs? Np. na rysunek najładniejszego czarnego smoka ^^ lub cos w tym stylu :P
  FSŁWJWA


Wypowiedzi: 120
Odsłon: 3940
Post Wysłano: 2009-01-12, 20:08 / Forum: Kluby
      Hehe, jestem za ^^. Może i do klubu nie należę, ale mam jeden rysunek czarnego smoka i jeden malunek xD
  Mroczna Przygoda - oryginalny tytuł, nie ma co


Wypowiedzi: 764
Odsłon: 16503
Post Wysłano: Śro 7:18, 29 Mar 2006 / Forum: RPG
      Dracia pzysłuchiwała się rozmowie Volve i Kaido. Kiedy skończyły rozmawiać, podeszła do Volve.
"Wierz mi, mogło być gorzej. Łowczynię w naszej drużynie Mirin (niechodpoczywawspokoju) zaatakował kiedyś pewien śluz. Chyba sama możesz domyślić się reszty. Pochowaliśmy ją we flaszce."
"Żartujesz!"
"Wcale nie. Przysięgam" Dracia położyła rękę na sercu. "To była naprawdę dobra łowczyni..."
"Mam pytanie: co widziałaś w kuli? Smoka?"
"Nic. Tylko kulę."
Dacia wiedziała, dlaczego nic tam nie było...Wiedziała, co mogło być.
"Dziwne..."
***
Wszystko zaczyna się, i kończy w krwi....Ludzie rodzą się w krwi, dzięki niej żyją i w niej umierają.
Dracia siedziała,i starała się przypomnieć, kto to powiedział.
Przecież to powiedział Ważka...Ważka byl skrytobójcą, ktory pomógł jej po śmierci drużyny, namówił, by przyłączyła się do Gildii, a potem szkolił.
Zginął od pewnej pułapki z powoli działającą trucizną, na którą nie było antidotum. Dracia nie mogła mu pomóc...
Dlaczego wszyscy, na których mi zależy, muszą umierać?
***
Durel patrzył na Dracię.
Od kiedy ją poznałem, nie zauważyłem, żeby się śmiała...
Zauważył,że dziewczyna płacze.
"Dracia..Coś się stało?"
Próbował ją objąć, pocieszć, ale ona wyrwała mu się. Po chwili znikła w gęstej kępie wysokiej trawy.
"Dracia..."
***
Dracia biegła, źdźbła trawy chłostaly ją po twarzy.
Nigdy więcej...Nikt przeze mnie nie umrze..Nikt..Durel..
Poczuła, jak smok próbuje wejść do jej umysłu.
Precz!!! To dla twojego dobra!
Dracia zuważyła jakąś dziurę, i szybko wślizgnela się do niej.Chciała być przez dłuzszy czas sama.
***
To była jakś zrujnowana świątynia. Ściany pokrywały zatarte napisy w smoczym i jakieś płaskorzeźby.Dracia zaczeła je odcyfrowywać...
"Nadzieja nadejdzie
w krwi i w cieniu
przez złote pole..."
Dalsza częśc run była nieczytelna.
Obok ktoś wymalował czarnoskrzydłego anioła. Dalej nie było nic ciekawego. Ale nagle Dracia zuważyla coś znajomego.
***
Durel wrzasnął bólu.
Potrafi bronić swojego umysłu...Trzeba było wziąc to pod uwagę..Durel, musisz przyznać,że czasem zachowujesz się jak skończony idiota...
***
Na ścianie ktoś wyrzeźbił skrzydlatego tygrysa walczącego z jakimś wielonongim, wielogłowym stworem. Kot był kanciasty, wyryty dosyć topornie, ale kolory zgadzały się. Dracia wyjeła kartkę, i szybko zaczeła szkicować.
Interesujące..Przeszłość..Czy przyszłość?
Skończyła rysować. Szła dalej wdłuż ściany, aż doszła do miejsca, gdzie zazwyczaj znajduję się posąg bóstwa.Tu był tylko pusty postument z walającymi się dookoła odłamkami kamienia. W niektórych z nich Dracia rozpoznawał kształt łapy albo ogona.
Zza postumentu wychyliła się płaska wężowa głowa o kolże miedzi.
Dracia bardzo szybko opuściła świątynię.
***
"Kaido!"
Tygrysica odwróciła się.
"Dracia..widziałam, jak uciekałaś. Co się stało?"
"Nic! Ale popatrz!"
Pokazała jej rysunek.
"Widzisz? Taki sam jak na amulecie!"
Poł-smoczyca poczuła,że ktoś za nią stoi...
"Durel?"
Odwróciła się powoli...
"Nie bój się, nie zginę. Najwyżej, gdy będziem walczyć z Niszczycielem..."
Dracia naprawdę zdziwiła się, gdy ją pocałował....
***
Dracia rozejrzała się dookoła.
Rany, jakie oni mają miny...
I wtedy zauważyła dym i czerwoną łunę.
"Miasto płonie!!!"[img[/img]
  Rysunków aż za nadto...


Wypowiedzi: 114
Odsłon: 10185
Post Wysłano: Pon Sty 03, 2005 5:30 pm / Forum: Smocze Rysunki
      Oto rysunek smoka (jeśli mozna to nazwać smokiem) i kota

http://fanart.lionking.org/Artists/Dagger_the_wolf_kitty/DaggerDragonAndKL.jpg
  Wyprawa Po Oddech Poranka


Wypowiedzi: 157
Odsłon: 521
Post Wysłano: 10 Lis 2008 22:20 / Forum: Przygody Klanu Mgły
      Rysunek wyraźnie przedstawiał martwego smoka. Medaliony pasowałyby, ale co powinno wejść do pozostałej wnęki?
  Rysunki w wykonaniu forumowiczów.


Wypowiedzi: 610
Odsłon: 35381
Post Wysłano: Wto Paź 26, 2004 9:03 pm / Forum: Własne Arty
      Dzięki wszystkim (Dobrze, żę nie było komentarzy do mojego "smoka" )

Anais - rysunek mi siębardzo, bardzo podoba Jak wszystkie do tej pory
  Nad dużym wodospadem


Wypowiedzi: 4670
Odsłon: 19558
Post Wysłano: 09 Lis 2008 18:50 / Forum: Kaskada Wodospadów(ZAKAZ PORYWANIA)
      otrząsła się. Spojrzała na rysunek smoka.
Wabik!
Krzyknęła. Tym również zwróciła uwagę na siebie wszystkich smoków.
  uaaauuu ^_^, czyli smoki w całej okazałości


Wypowiedzi: 97
Odsłon: 6510
Post Wysłano: Sro Lis 17, 2004 11:35 pm / Forum: All about dragons...
      611 ten rysunek przykuł moja uwagę najbardziej, bo to mi wygląda na czarnego zaklętego smoka, widać i takie mogą się przydarzyć.
  Mroczna Przygoda - Komentarze


Wypowiedzi: 453
Odsłon: 3111
Post Wysłano: Nie 15:53, 08 Paź 2006 / Forum: RPG
      Skrobnę coś później. ^^

Jeszcze tylko ciut editne opis postaci mojego małego smoka, mam troche inny rysunek do niego. ^^
  Smocza książka


Wypowiedzi: 16
Odsłon: 1372
Post Wysłano: Nie Mar 20, 2005 8:59 pm / Forum: Książki Fantasty
      LDew jest niezmiernie wdzięczny Lai za prezent (to się nazywa mieć kochaną siostrę )

A więc recka:

Zacznijmy może od pierwszego wrażenia - okładka jest wręcz znakomita, stylizowana na skórę, z kilkoma cennymi kamieniami (barwione szkło, ale cii... wrażenie robi dobre ), znajduje się na niej też piękny, wypukły rysunek smoka. Kiedy książka stoi na półce (u mnie stoi bokiem, tzn. okładką do oglądającego ), przeciętny obserwator może spokojnie uznać że jest ze skóry. W tytule mamy Smokologia: Wielka Księga Smoków i dodatkowo zapisane runami (takimi samymi jak u Tolkiena): Drake'a - Wielka Księga smoków. Na odwrocie księgi mamy piękny cytat "Wątpić tędy nie przyjdzie nikomu, iże nie istnieje żaden zwierz równający się przepotężnemu smokowi, w jego majestacie i pełnej grozy sile, a tylko nieliczne bestie warte są tak pilnej uwagi uczonych mężyów.". I to chyba wszystko na temat okładki. Odwracamy na pierwszą stronę.

Karty księgi są stylizowane na pergamin i właściwie na pierwszy rzut oka rzeczywiście wyglądają jak pergamin. Niestety w dotyku spokojnie można poznać papier. No ale cóż, idziemy dalej.

Rodział I: Wprowadzenie do Smokologii.
Tutaj zdecydowanie najbardziej podoba mi się przekonanie sceptyków że smoki istnieją, na dowód podane jest kilka przypadków gdy nauka była pewna (PEWNA) że dany gatunek NA PEWNO nie istnieje, bo po prostu "coś tak fantastycznego nie może istnieć".... i co? Dzisiaj te gatunki normalnie figurują w encyklopediach
Dalej mamy krótki opis ewolucji (czemu, wg. autorów, smoki mają sześć kończyn {dwie pary łap i skrzydła}, skoro wszystkie znane kręgowce mają ich tylko cztery) i jeszcze parę ciekawych informacji (np. smocze legendy)
Przewracamy stronę i naszym oczom ukazuje się mapa świata i opisy smoków w różnych kulturach (gatunki i miejsca występowania), oraz.... kilka reklam produktów dla badaczy smoków

Rozdział II: Różne gatunki smoków
Czyli dokładne przedstawienie występowania smoków na ziemii, różne lokalne mity. Jak dla mnie trochę przesadne jest wrzucenie do jednego worka równierz stworzeń smokopodobnych, np. Wyvern, ale cóż, kwestia gustów... Dla mnie Wyverna smokiem nie jest.

Rozdział III: Anatomia i Fizjologia Smoka
Tutaj zdecydowanie dyskusje na Smoczym Forum pt. Smocza Biologia znajdują się na znacznie wyższym poziomie i, sprawiają wrażenie, znacznie bardziej prawdopodobnych..... nie jestem biologiem ale, na zdrowy rozum, smok o tak słabych i małych skrzydłach (w stosunku do reszty ciała) nie mógłby się wzbić w powietrze. Oprócz tego mamy przedstawiony sposób w jaki smok zieje ogniem, jak dla mnie średnio prawdopodobne. Na następnej stronie mamy cykl życiowy smoków, czyli to jak rozwija się ebrion wewnątrz jajka, jak smok się wykluwa i jak rozwijają się młode. Ponownie, z braku mojej wiedzy biologicznej, nie chcę komentować. Dalej mamy jeszcze zachowania kulturowe smoków, przy czym większa uwagę zwróciłem na smoczy jęzkyk, w którym jest przedstawiony alfabet runiczny..... co ciekawe z polskimi literami włącznie.

Rozdział IV Praca ze smokami
Najbardziej fantastyczny rozdział, czyli jak pracować ze smokiem Całkowita wizja artysty, cóż, mnie się nawet podobała. Ciekawe, że nie ograniczono się tylko do opisu smoków Europejskich, ale jest także całkiem pokażny dział o smokach wschodnich.

Dodatki (Pracownia smokologa, Zaklęcia, Nasłynniejsi Smokolodzy i Pogromcy smoków)
Znów całkowicie fantastyczny rozdział, bardzo zbliżony do poprzedniego. Wyjątkiem jest tu trzecia część w której mamy opisanych ludzi związanych ze smokami..... trzeba przyznać że nie jest to tylko św. Jerzy, czy Merlin, ale autorzy wyszukali ciekawe angedoty, np. o panie Edwardzie Topsellu, który w 1607r wydał "Historię Bestii Czworonogich" i poświęcił jeden rozdział dokładnemu opisaniu smoków

I na zakończenie epilog, w którym mowa jest o rabunkowej gospodarce człowieka, szybkim rozprzestrzenianiu się i niszczeniu miesc gdzie smoki mogłyby spokojnie żyć....

Podsumowując - jest to książka zdecydowanie bardziej ozdobna, niż merytoryczna, jednak niepozbawiona pewnych walorów tego ostatniego. Z pewnością będzie się wspaniale prezentować na półce.
  Mroczna Przygoda - oryginalny tytuł, nie ma co


Wypowiedzi: 764
Odsłon: 16503
Post Wysłano: Wto 18:50, 29 Sie 2006 / Forum: RPG
      VolvE zlapała Kaido za ramię
-Przestań się już bawić
Jednym ruchem ręki zabiła człowieka z którym właśnie Kaido zacięcie walczyła za pomocą jej miecza. Oczywiście tygrysica mogla sama załatwić człowieka paroma cięciami, ale postanowiła poćwiczyć trochę walkę mieczem. W końcu dopiero straciła swoją włócznie, a miecz rzadko wczesniej uzywala, wiec musiała się przyzwyczaić do Złotej Nocy, którą VolvE podarowała jej po stracie włóczni. Zostawiły postać leżącą nieruchomo na ziemi ze śladami pazurów na szyi i podeszły do smoka stojącego kawałek dalej.
-Wskakuj -Zarządziła volvE z uśmiechem. -Kaido wskoczyla na grzbiet Raqee. Zdążyła się już przywyczaić do tych lotów, VolvE często latała z nią chcąc nacieszyć sie powrotem do wóch najważniejszych osób w swoim życiu- Kaido i Raqee.
Poleciay na przedmieście gdzie było jedyne miejsce z odrobiną zieleni. Weszły do lasu, który składał się z paru drzewek oddalonych od siebie co najmniej o metr, ale przynajmniej zasłaniały dziewczyny.
-Pokażę Ci coś -Zaoferowała VolvE z uśmiechem. Raqee przysiadła przypatrując się z ciekawością.
-Mam to od małego, nie wiem skąd ale zawsze mam to przy sobie, nie pamiętam skąd to wzięłam, ani jak długo to mam, ale noszę to na szyi od kiedy sięga moja pamięc a może nawet dłużej. -VolvE wyjęła zza koszuli mały otwierany medalik. -Patrz
Kaido pochyliła się nad medalikiem, ktory VolvE otworzyla. W środku zauważyła rysunek dziwnego stwora, na pewno przypominal kota, ale kotem nie był. Zaraz potem zauwazyla ze na obrazku ywyryte zlotymi cienkimi literami jest jakis napis, wypisany znaczkami, których używa się na wschodzie. Kaido wychowała się tam i umiała odczytać takie znaki, te jednak były inne.
-Co to? -Spytała zdiwiona -Co tu pisze, nie mogę tego odczytać.
-Ha! -Uradowala sie VolvE -Noszę ten amulet od lat nie wiedzac co w nim pisze. -Zrobila uciesozna mine
Kaido nie rozumiala nadal.
-No i?
-No i... Juz wiem!! Rozszyfrowałam to! Spójrz. -VolvE wziela pare gałazek i ulozyla z nich na ziemi takie same znaczki jak na medalionie.
-nooo... -Oczy Kaido zablysnely ciekawoscia.
-Spojrz -Pwtorzyla VolvE i przestawila w kazdym znaczku pierwsza gałazke do znaczka obok -co teraz?
Oczy Kaido rozszerzyly sie:
-Traz rozumiem! -Przeczytala napis powstaly z galazek -To jakies imie!
-Ano -VolvE tryskala dumą- Imie bestii! No to chyba po to nosilam ten medalion tyle lat by ja przywolac nie?
-Ee... Nie wiem czy to dobry pomysl... To moze byc niebezpieczne. -Kaido byla ostrozna a zarazem ciekawilo ja co z tego wyjdzie. -No, ale skoro tak chcesz, spróbujmy.
VolvE nie potrzebowala lepszej zachety, rzucila galazki tworzace imie na jedna kupke i rozpalila ogien. Jakims badylkiem zarysowala krak wokol ogniska i wyrecytowala pare slow zakanczajac:
-...An excento Si no VIVI!
Dziewczyny spojrzaly w ogien wyczekująco. Plomienie rozblysly i zrobily sie wieksze omiotly cala przestrezn kregu nie mogac sie wydostac poza niego, zrobilo sie jakby ciemniej i ciszej. Plomienie rozblysly i zaczely powoli opadac. Ogien zgasl. Bylo pusto.
-Co sie... -Zaczela Kaido
-Cii... -VolvE ja uciszyla ruchem reki.
W srodku kregu zaczela sie pojawiac ciemnosc, czarna maz rozprzestrzeniala sie, powstal portal swiatow. Nagle cos z cichym swistem z niego wylecialo i portal zamknal sie. Dziewczyny prerazone wziely gleboki oddech. Sila przywolania odrzucila je metr do tylu. Wszystko ucichlo.
-Cześc
VolvE otworzyla jedno oko.
-Cześc -Powtorzył słodki dziewczecy glosik.
Obie z Kaido podeslzy do kregu i spojrzaly na Bestie.
-Nie wyglada jakos zbyt groznie -Zauwazyla Kaido
-Ano -VolvE spojrzala na tygrysice.
-Jestem Vivi, a panienka to pewnie Panienka Volve zgadza sie? Ciesze sie ze wreszcie panienke poznalam. O! A to musi byc panienka Kaido. Co za spotkanie! -Bestoia byla rozpromuieniona.
Dziewczyny spojrzaly na siebie zdziwione a potem znow na niewielka dziewczynke unoszaca sie klka stop nad ziemia w kregu.http://img144.imageshack.us/img144/5006/vivibv8.jpg VolvE opuscila krag uwalniajac bestie.
-No to, cos mi sie widzi ze mamy nowa towarzyszke. -VolvE spojrzala na tygrysice, ktora byla raczej uradoiwana przybyciem Bestii.
 
Strona 1 z 1Idź do strony 1


  • rysunek satyryczny
  • rysunek świąteczny
  • rysunki Smoka
  • Ryszard Gajewski
  • Salony Orange
  • Ryszard Bochenek
  • Ryszard Masłowski
  • Ryszard Antoniszczak
  • Ryszard Brejza
  • sałatkę grecką
  • motywy do nokia 5140i download
  • numer 2220
  • co zamiast wylewki w bloku
  • 7bow
  • mzk zamosc autobusy